Przypomniało mi się, jak kiedyś dwie panie (wciąż obecne, lecz jako osobne buty) pisały coś na miarę kronik stołowych. Bardzo mi tego brakowało, gdzie ktoś z polotem, ale bez przeemocjonowania napisze po prostu co zjadł, może co czytał i widział w teatrze. Czekam.
Aż miło do porannej kawki dostać zastrzyk słów tak ładnie ubranych! Czekam na więcej!
Też mi się bardzo spodobało, jak to zostało napisane. Dobrze widzieć kogoś, kto się decyduje i wyrusza we Własną drogę :)
Przypomniało mi się, jak kiedyś dwie panie (wciąż obecne, lecz jako osobne buty) pisały coś na miarę kronik stołowych. Bardzo mi tego brakowało, gdzie ktoś z polotem, ale bez przeemocjonowania napisze po prostu co zjadł, może co czytał i widział w teatrze. Czekam.
w moich oczach jesteś super inspiracją 💗 czekam na kolejny wpis, choćby i krótki!
Dziękuje, to dużo dla mnie znaczy 💗
Zawsze lubiłam Cię czytać, czekam na więcej 🦦
Tak bardzo czekam na jedzeniopisanie o szlakach poza instagramową banieczką, która zamiast dobre jedzenie, zjada własny ogon. Trzymam kciuki.
Ładnie, sympatycznie i coś o jedzeniu – kombinacja, którą doceniam.